Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Asgard

Strony: [1] 2 3 ... 5
1
Software / Javowe, czyta kody QR i generuje kody QR
« dnia: Marzec 20, 2021, 10:10:06 »
https://disk.yandex.com/d/AFybHvgRCKLSAg

Wymagana "komputerowa Java", czyli JRE. Darmowe i dość upierdliwe w obsłudze, jednak całkowicie spełnia swoją rolę.


INSTRUKCJA ROZKODOWYWANIA PLIKÓW QR

1. File ---> Open & Edit Image from File

2. Pokazać mu plik graficzny

3. Otworzyć go

4. Klikamy na "Autodetect"

5. Wyskoczy okienko z detekcją (taka lista komunikatów), zamykamy je

6. Scan ---> wybrać jedną z opcji proporcji/centrowania (najłatwiej pierwsze z góry)

7. Rozkodowany kod QR w postaci tekstu (np. adresu URL) wyskoczy nam w odrębnym okienku

8. Gotowe, bo już wiemy, co kod QR zawierał "tekstowo". Naciskając na klawisz "Export" możemy toto od razu skopiować do schowka systemowego i wkleić np. do okienka adresowego przeglądarki internetowej, aby przejść np. do strony, do której dany kod QR akurat prowadzi.


Z powyższego wynika, że obsługa programu jest mocno toporna, ALE DZIAŁA BEZ ZARZUTU!!!


Programik potrafi także generować kody QR z tekstu.


INSTRUKCJA TWORZENIA (GRAFICZNYCH) PLIKÓW QR

1. Otwieramy program

2. File ---> Generate a QR-Code

3. Prawym klawiszem myszy klikamy na "Data Stream"

4. Wybieramy "Add a ALPHANUMERIC segment"

5. Prawym klawiszem myszy klikamy na "ALPHANUMERIC" ---> "Edit"

6. Wpisujemy tekst, który chcemy zakodować jako QR i klikamy na "Accept"

7. "Save image" ---> wpisujemy nazwę pliku ---> ustalamy sobie lepszą rozdzielczość pliku (np. 15 zamiast domyślnych 3 pikseli na kształt) ---> "Save QR-code image as .png file"

8. Gotowe!

=================

A tutu jeszcze jeden fajny prosty javowy program, który potrafi generować kody QR:

https://disk.yandex.com/d/l2I8jxyn6AaOcA




2
Często takie rzeczy przemielam, bo dość dużo czytam, a mam tylko zwykły telefonik za 110 złotych (= nie posiadam srajfona). Działa nieporównywalnie wygodniej i szybciej od Calibre.

Program, skrypt, opis i instrukcja tutu:

https://yadi.sk/d/eXvLvgctcBGQTw

Przetestowane na Precise (32 bity).

3
Software / Puppy Linux bimba zegarem o pełnej godzinie i nie tylko ...
« dnia: Styczeń 01, 2020, 07:57:02 »
Przetestowane na 32 bitach (Precise 5.6.1) i 64 bitach w Xenialpup 7.5 (na 64 bitach najprawdopodobniej będziemy musieli mieć jeszcze doinstalowane wsparcie bibliotek 32 bitowych --> ściąga się odpowiednią paczkę z bibliotekami 32 bitowymi dla swojej odmiany Puppy Linuksa, instaluje się ją i zatwierdza się w konsoli poleceniem ldconfig).

U mnie o pełnej godzinie bimba dzwonem jak dawny starożytny zegar (np. o godzinie siódmej wali siedem razy), a o "w pół do" odgrywa tę muzyczkę ufokową z "Bliskich spotkań 3 stopnia". Można sobie w tym grzebać i robić inne wyczyny.

Paczka zbiorcza tutu:

https://yadi.sk/d/W1MoLyxMPR1IAw



1. Pobrać.

2. Zainstalować najpierw grandfatherclock-1.0.1-1suse.noarch.pet, a potem libperl4-corelibs-perl_0.003-1_all.deb

3. W konsoli wpisać grandfatherclock --> jeśli coś usłyszysz w głośnikach, to znaczy, że wszystko jest OK.

4. Wejść w Menu --> System --> Pshedule zadanie na czas i dodać sobie dwa wpisy w taki sposób, aby mieć coś takiego samego jak na skrinszotku o nazwie pshedule steruje bimbaniem zegarowym - przykład.png. Przy dodawaniu trzeba się nauczyć, aby w kolumnie godzinowej kliknąć dwukrotnie na "każdy", a w kolumnie minutowej kliknąć dwukrotnie na "00". Dla drugiego bimbania rozlegającego się "w pół do" w kolumnie godzinowej kliknąć dwukrotnie na "każdy", a w kolumnie minutowej kliknąć dwukrotnie na "30".  Możesz sobie od razu przetestować (= po uprzednim zatwierdzeniu/dodaniu), czy wszystko działa tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Zwróć uwagę, że na końcu komendy wprowadzanej/wstukiwanej w pShedule nie stawiamy znaku kasownika # (pShedule zrobi to za nas).

5. Alternatywnie możesz również zmienić np. dźwięk "półgodzinny" na inny. Jak to zrobić, wykumasz z pliku ustawienia-dla-grandfatherclock.png. (zmianę oczywiście zapisujesz; będzie słyszalna TYLKO o realnej/faktycznej wybranej porze; próby testowania poza drugim kwadransem NIE ODNIOSĄ zamierzonego skutku). Plik konfiguracyjny o nazwie grandfatherclockrc znajdziesz w lokalizacji /etc/grandfatherclock. Zmieniamy w tymże pliczku konfiguracyjnym np. Westminister2.au na CloseEncountersOfTheThirdKind1.au (ja se tak właśnie zmodyfikowałem).

6. Gdyby były jakiekolwiek inne problemy, to zawsze możesz zainstalować ciut nowszą odmianę pShedule (w paczuszce zbiorczej masz plik pschedule-1.1.6.pet).

Osoby bardziej kumate/napalone (i bardziej zaawansowane) mogą zrealizować bimbanie zegarowe tylko w oparciu o pShedule (bez potrzeby doinstalowywania czegokolwiek innego) i/lub tylko i wyłącznie poprzez crontab.

Do dokumentacji dokopiesz się konsolą poprzez plecenie takie oto:

man grandfatherclock
Bimbanie (o pełnej godzinie oraz o "w pół do") powinno się odbywać zawsze, czyli także po restarcie kompa. Jeśli tak nie będzie, to zainstaluj paczuszkę naprawczą: https://yadi.sk/d/w9xYm2BeieAzKQ --> ta paczuszka po zainstalowaniu powinna wszystko ustawić, ale pamiętaj, że Twoja dotychczasowa konfiguracja dla crona (czyli crontaba) zostanie nadpisana. Paczuszka naprawcza ma jednak ogromny pozytywny walor dla początkujących, bo wystarczy zainstalować grandfatherclock-1.0.1-1suse.noarch.pet, libperl4-corelibs-perl_0.003-1_all.deb oraz właśnie niniejszą paczuszkę (grandfatherclock-wymuszacz-crona.pet), aby od razu mieć uruchomione i działające bimbanie zegara.

Jeśli chcesz ręcznie dłubać w pliku crona, czyli w pliku tekstowym (bez rozszerzenia) o nazwie root, znajdującym się w /var/spool/cron/crontabs/ , to jego zawartość powinna być np. taka:

Cytuj
0 * * * *   grandfatherclock #
30 * * * *   grandfatherclock -q #


Miłego bimbania. Mi fajnie bimba :)))) 

4
UWAGA!!! To jest TYLKO dla starszych szczeniaczków (np. serii 5xx, 32 bity, czyli np. Precise 5.6.1 itp.), które nie mają jeszcze "fabrycznie" wbudowanej możliwości współpracy z podłączonymi "po kabelku USB" telefonami/partycjami/kartami androidowymi.


Tutaj sznureczek do paczuszki, która zawiera wszystkie potrzebności:

https://yadi.sk/d/A3QbJiJtZqw4YA

Po zainstalowaniu wszystkich zawartych w paczuszce składników Puppy Linux Precise 5.6.1 (oraz wiele innych 32-bitowych) powinien mieć dostęp do plików i folderów (oczywiście po kabelku USB). Ikonka startowa programu dostępowego pojawi się w Menu --> System plików --> Pup MTP MTP device access.

Jest dostęp do całego urządzenia (zarówno do pamięci wewnętrznej telefonu, jak i karty SD), po podpięciu kabelka należy oczywiście zatwierdzić dostęp na ekranie telefonu. Po podłączeniu i zamontowaniu bardzo dużych pamięci lub telefonów z dużą ilością danych/plików/podfolderów proponuję (ewentualnie) odczekać pewien czas, aby to wszystko "samo" się pod maską zobaczyło/dotarło i wzajemnie zaakceptowało (= najlepiej odczekać 1 lub nawet 2 minutki).

Wczoraj potrzebowałem przesłać coś kabelkiem to telefonu mojej siory (= jedyny srajfon, jaki istnieje w naszym domu). Działa spox, przetestowane, polecam.

Nowsze szczeniaczki, np. Xenialpup (32/64) nie muszą nic doinstalowywać, bo dostęp do telefonów jest już wbudowany (Menu --> System plików --> itd. ...).



5
Nostalgiczny powrót do przeszłości - nakładka na DOS Boksa, czyli podosuj-se-1-0

Przedstawiam własnego wystrugu maleńką i łatwą do zainstalowania nakładkę na DOS Boksa, dającą wygodny dostęp do specyficznego smaczku początków konkretniejszej masowej informatyzacji (lata dziewięćdziesiąte XX wieku), czyli sytemu operacyjnego DOS wraz z ponad dwudziestoma znanymi programami:

acrobat - czytnik PDF

biorytm - rysuje biorytmy i określa biozgodność dwóch osób; programik pierwotnie działał z baaaaardzo mało popularnym kodowaniem polskich znaków DH (Dom Handlowy cośtam) i musiałem wstawić międzymordzie dla najpopularniejszego standardu Latin 2 (po zakończeniu aplikacja samoczynnie wróci z DH do Latin 2)

english - do nauki angielskiego

german - do nauki niemieckiego, niemieckie znaki wbudowane przez F9, z LEWEGO alta; najbardziej profesjonalni germaniści mogą także wejść do /root/DOS i odhaszować sobie ( = usunąć średnik) drugą linię w pliku german.bat - będzie wtedy uaktywniony niemiecki układ klawiatury (klawisze Z oraz Y odwrócone plus cała dalsza gama odstępstw, ale germaniści to akurat przeważnie właśnie tak lubią)

historia - do nauki historii

iqtest - test na inteligencję (po angielsku)

mapa - mapa Polski z wyznaczaniem tras i obliczaniem kosztów paliwa

mario - kultowa gierka
 
matema - niezły kombajn do obliczeń, wykreślań, wbudowany porządny kalkulator

nc - Norton Commander, najpopularniejszy manager plików (z pakerem i depakerem ZIP oraz niezłym edytorem tekstowym)

oio - ówczesny PIM (planowanie terminów itd.)

pcview - przeglądarka plików graficznych z konwerterem i resizerem

polonus - polska nakładka na dBase III, opracował sam Pan Roland Wacławek (tak, tak - to ten sam gościu, który w Młodym Techniku publikował projekty prostych odbiorników radiowych); program korzysta z nieco mniej popularnego kodowania polskich znaków o nazwie Mazovia, więc Pan Roman Krajewski z II LO w Dzierżoniowie, który kiedyś sprezentował mi Polonusa, dopisał do niego międzymordzie, aby działało to z Latin 2 (polskie znaki z klawisza LEWY alt), a ja dopisałem subrutyny trwale powracające do Latin 2 po zakończeniu programu; wyjście z programu po wpisaniu polecenia QUIT

qpro - arkusz kalkulacyjny, częściowa pseudopolonizacja już pod maską (można pisać/drukować po polsku w komórkach, o ile zdefiniujemy je z czcionką nie bitstreamową, czyli np. z Roman czy Roman Light - niestety trzeba to każdorazowo robić ręcznie dla wybranego zakresu komórek)

qvpro - szybka przeglądarka plików

rar - znany archiwizer (i menadżer plików równocześnie)

reakcje - reakcje chemiczne, wersja demo, ale i tak bardzo obszerna
 
skyglobe - planetarium, lokalizacja ustawiona dla miasta Utrecht

tag - mój ulubiony edytor, z którego korzystam do dziś; poczytaj o nim w pliku testowan.tag, to dowiesz się więcej

uczen - liczy średnie, pomaga w zarządzaniu/ogarnianiu ocen

witaj - powitaczek, przysłowie, imieniny, święta kościelne

zjeb - do zbluzgiwania wybranej osoby



instalacja:

KROK 1 --> zainstalować (o ile go jeszcze nie mamy) DOS Boksa (wersja 0.73): https://yadi.sk/d/BzgqKLjg3FcS2J

KROK 2 --> zainstalować podosuj-se-1-0: https://yadi.sk/d/hLoBWRKD3VpCLq

Uwaga!!! Powyższy DOS Box 0.73 jest TYLKO dla szczeniaków 32-bitowych. Jeśli korzystasz z systemu 64-bitowego, to zajrzyj do kolejnego postu (= nieco niżej w ramach niniejszego wątku).

odpalanie:

Menu --> Narzędzia --> DOS Box Emulator

wyjście z trybu pełnoekranowego: ALT + ENTER (tym samym sposobem można również powrócić do trybu pełnoekranowego)

uwolnienie myszy (jeśli po wyjściu z trybu pełnoekranowego nie będzie chciała przeskoczyć do Puppy Linuksa): CTRL + F10

rozciąganie 4:3 na 16:9 - dotyczy osób, które mają bardziej prostokątny monitor (16:9):

Na lapku mojej siory z ekranem 16:9 i (i rozdzielczością w pliku /etc/X11/xorg.conf wynoszącą 1280x800) sekcja w pliku konfiguracyjnym DOS Boksa (w Puppy Linuksie Precise 5.6.1, czyli w pliku dosbox-0.73.conf w ukrytym folderze /root/.dosbox), odpowiedzialna za automatycznie zaskakujący fullscreen z rozciąganiem z 4:3 na 16:9, wygląda dokładnie tak:

Cytuj
fullscreen=true
fulldouble=false
fullresolution=1280x800
windowresolution=1280x800
output=openglnb
autolock=overlay
sensitivity=100
waitonerror=true
priority=higher,normal
mapperfile=mapper.txt
usescancodes=true



Osoby najbardziej leniwe mogą spróbować zmienić tylko tyle:

Cytuj
fullresolution=1280x800
windowresolution=1280x800

na

Cytuj
fullresolution=auto
windowresolution=auto


Plik konfiguracyjny DOS Boksa (dosbox-0.73.conf) znajduje się ukrytym podfolderze .dosbox w katalogu /root. Aby uwidocznić tenże folder, należy w menadżerze plików Rox kliknąć na symbolu "oczka" (= na górnej listwie z klawiszami). W tym pliku zwiększyłem prędkość wirtualnego procesora, ale można to wycofać do oryginalnego "fabrycznego" dynamicznego przydzielania najpotrzebniejszej wartości, jeśli linię nr 75:

Cytuj
cycles=fixed 10000

zmienimy na:

Cytuj
cycles=auto


Proszę pamiętać, że zainstalowanie nakładki nadpisuje oryginalną fabryczną (lub naszą własną, czyli wcześniejszą) konfigurację DOS Boksa (= nadpisuje plik dosbox-0.73.conf w ukrytym folderze /root/.dosbox).

Jeśli komuś nie pasuje fakt, że DOS Box uruchamia się od razu w trybie pełnoekranowym, to może we wspomnianym powyżej pliku konfiguracyjnym zmienić w linii nr 20:

Cytuj
fullscreen=true

na

Cytuj
fullscreen=false

Po każdej zmianie oczywiście zapisujemy plik i (ponownie) uruchamiamy emulator DOS Box.


Aha, z DOS Boxa można zawsze łatwo wyjść wpisując polecenie exit. W razie jakiegoś poważniejszego przycięcia się można również nacisnąć ALT + ENTER i zamknąć okno DOS Boksa tradycyjnie , czyli krzyżykiem w prawym górnym rogu.


Życzę miłego podosowania se.


Marcin Perliński


==========================

garść zrzutów, a zrzuty DOS Box robi poprzez CTRL + F5 umieszczając je w podfolderze capture w ukrytym folderze .dosbox w /root/














































=========================

niniejszy artykuł/post jako plik PDF: https://yadi.sk/i/0S8gGbT33VtGE8

6
Opublikowałem posta o nakładce na DOS Boksa, chciałem zmodyfikować tego posta i nie dało się, więc skasowałem całego posta, żeby wysłać ponownie i teraz już nie udało się opublikować (a próbowałem kilkanaście razy). Potem Witek przysłał mi PW, na którą odpowiedziałem, ale kolejna odpowiedź na jego post już nie wchodzi (objawy takie same - po długim "nic się nie dzianiu" błąd 500). Zmiana tytułu posta nic nie zmienia, choć w innym dziale mogę pisać posty - dowodem na to jest niniejszy post (nawet trzykrotnie edytowany). Wygląda na to, że forum pozwala mi wysłać tylko jednego posta w jednym i tym samym dziale i odpowiedzieć/wysłać tylko jedną wiadomość do jednej i tej samej osoby. Wygląda na jakąś usterkę lub zamierzone coś antyspamowe(?).

W załączniku tekst do opublikowania (w dziale Software). Pzdr. Marcin

7
O tym bardzo dobrym programie graficznym wspominałem już przy okazji opisów programów przenośnych* (portable), testowałem go również z lucidowej paczki instalacyjnej** (9 MB), jednak w obydwu przypadkach przy pierwszym uruchomieniu aplikacja płakała, że nie znalazła komponentu ImageMagick w wersji przynajmniej 6.0 i że będzie działać z ograniczoną funkcjonalnością, czyli bez wielu funkcji importowo-eksportowych (między innymi bez obsługi ważnego dla mnie formatu *.bmp) oraz bez możliwości wydruku. Najciekawsze w tym było to, że na moim kompie był ImageMagick w odpowiednio wysokiej wersji (instalowany wraz z kompletem zależności z repozytorium ubuntowego) i nawet działał, bo po wpisaniu w konsoli polecenia convert pięknie odpalał się i poprawnie współpracował z wieloma programami graficznymi.

* http://forum.puppylinux.pl/index.php?topic=564.msg2216#msg2216

** http://distro.ibiblio.org/puppylinux/pet_packages-lucid/XaraLx-0.7r1785-Lucid.pet


Dzisiaj udało mi się w pewnym rosyjskim repozytorium puppowym (działa ono poprawnie jedynie przez prawdziwe FTP, a nie przez przeglądarkę) trafić na absolutnie pełną dużą (16 MB) paczkę *.pet, zawierającą w swoich bebechach wszelkie komponenty dodatkowe (między innymi przykłady grafik oraz szablony). W tym samym repo znalazłem również ImageMagicka dedykowanego dla Puppy Linuksa. Zainstalowałem toto tałatajstwo i wszystko ożyło. Działają liczne eksporty, importy, drukowanie itd. (w wersji przenośnej i z paczuszki lucidowej tak samo dobrze, bo i one zaczeły funkcjonować tak, jak Pan Bóg przykazał).

Oto paczuszka *.pet:

https://yadi.sk/d/zfvQX7FA3MkWYn

... oraz wspomniany już szczniakozgodny ImageMagick:

https://yadi.sk/d/9oyvSGFX3MkWaG


Tak to wygląda:




We wspomnianym rosyjskim repo znalazłem również Nero dla Linuksa (seriale do niego można znaleźć w sieci i sobie potestować przed zakupem, bo niestety był/jest płatny). Przypominam jednakże, że do prawidłowego pobierania plików z tego zbioru softu musimy korzystać z regularnego programu FTP (np. z dostępnego w niemal każdym szczeniaku gFTP):

serwer: ftp.vim.org
użytkownik: anonymous
hasło: nie wpisywać
podkatalog: /vol/2/metalab/distributions/puppyrus/pet (równoważny z /pub/os/Linux/distr/pub/linux/distributions/puppyrus/pet/)

pełna ścieżka poprzez www: http://ftp.vim.org/ftp/pub/os/Linux/distr/pub/linux/distributions/puppyrus/pet/




Pozdrowionka dla wszystkich maniaków szczeniakowania.

=============

Jeśli Nero nie zobaczy naszej nagrywarki, to należy utworzyć skrypt o nazwie makedev_nero.sh z następującą treścią:

#!/bin/bash

test `whoami` = 'root' || echo "You must be root to execute the commands."
cd /dev/
umask -S u=rwx,g=rwx,o-rwx
[ -f loop0 ] \
    || MAKEDEV loop \
    || for i in 0 1 2 3 4 5 6 7; do mknod loop$i b 7 $i; done
[ -f sg0 -o -f sga ] \
    || MAKEDEV sg \
    || for i in 0 1 2 3 4 5 6 7; do mknod sg$i  c 21 $i; done

Proszę nie zapomnieć o dodaniu na końcu powyższego skryptu jednej pustej linii. Skrypt należy uczynić wykonywalnym (no chyba, że generujemy go z prawokliku poprzez opcję Nowy --> skrypt, bo wtedy już "z urzędu" jest wykonywalny i czynność tę możemy spokojnie pominąć), a następnie umieścić go w /root/Startup i zrestartować komputer.

Nie ma jednak róży bez kolców - od tego momentu Puppy nie będzie w sposób widoczny powiadamiał o włożeniu płyty do napędu lub jej zamontowaniu - nie będzie więc ikonki CD-ROM na Pulpicie (choć w systemie napęd jest, podmontowywać z funkcji Pulpit --> montuj jak najbardziej można i przez /mnt/sr0 dostęp także zawsze będzie). ====> AKTUALIZACJA STANU MEGO MIKROROZUMKU: Problem z niepojawiającą się ikonką napędu CD na Pulpicie już rozwiązany: Menu Start --> Ustawienia --> CD/DVD kreator napędu (wybrałem standardowe sr0)

Po uruchomieniu programu należy kliknąć na klawiszu znajdującym się obok okienka wskazującego wykorzystywany przez tę aplikację napęd (np. ImageRecorder) i zmienić go na naszą prawdziwą fizyczną nagrywarkę.

Sugeruję również włączyć sobie dźwiękowe powiadomienia o pomyślnym lub niepomyślnym nagraniu płyty. Można to zrobić z poziomu opcji programu.



8
Dziś na to trafiłem. Wymaga oczywiście "komputerowej" Javy, czyli np. JRE.

paczka *.pet: https://yadi.sk/d/Jk0CZcLc3MdoSC

paczka *.sfs: https://yadi.sk/d/leoiPDUq3MdoSi

Instalujemy oczywiście tylko jedną paczkę (*.sfs lepszy dla frugali, a *.pet bardziej zalecany dla full instalek na HDD).

Tak wygląda:


(możesz kliknąć na obrazku, aby go jeszcze trochę powiększyć)

No i się dowidziałem, że cache (= pamięć podręczna moich przeglądarek) trochę mi już spuchła (zwłaszcza w Pale Moon) i trzeba będzie to niebawem wyczyścić w celu zwolnienia miejsca na dysku.

Życzę miłego analizowania.

9
Przypominam, że niestety od mniej więcej początku lat 80 ubiegłego stulecia Rosjanie coraz rzadziej zaznaczają  literkę "ё/Ё" w druku, książkach, gazetach itd. Wolą skórkowani w jej miejsce wstawiać zwykłe "е/Е" (choć "jo" oczywiście zawsze wymawiają tam, gdzie trzeba). Rosjanin po prostu wie, gdzie i jak to przeczytać, ale osobom uczącym się języka mojej śp. Babci Zinajdy Perlińskiej jest przez to coraz trudniej). Istnieje także bardzo znacząca grupa Rosjan oraz innych osób rosyjskojęzycznych, która przeciwstawia się temu nowemu trendowi i literki "jo" nadal w piśmie używa.

Oto najważniejszy pliczek (FF/SM...):

https://yadi.sk/d/XKF6Lkwu3LzR9L


Obecnie jest to już swego rodzaju rarytas (z uwagi na fakt, że większość współczesnych przeglądarek i pakietów biurowych takiej funkcjonalności domyślnie już nie proponuje). Dodatek powyższy zawiera (raczej) pełny i ogromny objętościowo speller (= korektor ortograficzny) dla Firefoxa oraz pochodnych przeglądarek internetowych (np. dla Seamonkey). Chodzi oczywiście o wspomnianą już rosyjską ortografię uwzględniającą literkę "jo" (= ё).


Instalacja bardzo prosta i intuicyjna:

1. pliczek *.xpi pobrać
2. otworzyć Firefoxa/Seamonkey
3. plik --> otwórz plik
4. pokazać przeglądarce pliczek *.xpi
5. zaokejować/zatwierdzić itd.


Od tego momentu, jeśli napiszemy "елка" i będziemy mieć uaktywnioną rosyjską korektę ortograficzną (= z prawokliku), to przeglądarka podkreśli nam słowo "елка" czerwonym wężykiem i będziemy mogli wybrać sobie z prawokliku wariant poprawczy "ёлка".


podaję również adres do strony źródłowej spellera:

https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/russian-spellcheck-dict-aot/

(z powyża również można zainstalować tenże dodateczek)

=========================

Równolegle do tego warto sobie również zainstalować analogiczny speller rosyjski (z "jo") dla pakietu biurowego OpenOffice/LibreOffice:

https://yadi.sk/d/gm88bggY3LzR3j

(instalacja z grubsza podobna, ale robimy to poprzez menadżera rozszerzeń OpenOffice/LibreOffice)

... od tego momentu przykładowo "źle" napisany wyraz "трех" będzie mógł być zmieniony na "трёх", a "ее" na "её" (bo "choinki", czyli "jołki" nie chce jakoś skurczysyn dziwnym trafem sugerować, choć oczywiście wspiera "ё")

=========================

Kto jeszcze nie wie, jak skonfigurować Puppy Linuksa, aby umożliwiał wpisywanie rosyjskich bukw, to powinien zajrzeć do tego wąteczku:

http://forum.puppylinux.pl/index.php?topic=565.0]

10
Software / tkConvert - przeliczacz jednostek
« dnia: Czerwiec 03, 2017, 17:02:39 »
Z przelicznikami jednostek na Puppy Linuksie różnie bywa. Niektóre działają znakomicie na oryginalnych angielskich szczeniakach, ale psują się w momencie dodania lokalizacji (np. polonizacji). Inne działają niby cały czas, ale niektóre funkcje odmawiają połuszeństwa, wzgl. po zainstalowaniu występują jakieś skomplikowane problemy z zależnościami.

Dzisiaj trochę walczyłem z różnymi narzędziami tego typu i wyszło mi, że najmniej kłopotliwym, najlżejszym i najszybszym (choć niestety niespolonizowanym) narzędziem będzie coś takiego:




Jest to aplikacja bardzo starożytna, bo z roku 1995 (stworzył grecki programista), napisana jeszcze pod TK/TCL, co oznacza, że działa zawsze i na najsłabszym - nawet muzealnym sprzęcie. Narzędzie to znalazłem na "forum Murga" i dopieściłem nieznacznie paczuszkę *.pet, dodając do niej odpalacz razem z ikonką (po zainstalowaniu pojawi się on w podmenu Narzędzia).


paczka *.pet:

https://yadi.sk/d/o_-Zn4H33JnjY8


Powinno od ręki zadziałać na każdym szczeniaczku. Gdyby jednak na Twoim Puppym jakimś cudem nie było jeszcze TK/TCL, to podaję linki do sprawdzonych w boju (= zawsze działających) paczek:


https://yadi.sk/d/TH9nXUhadfUMQ

https://yadi.sk/d/tpktad51dfUha


alternatywne paczki, dające się zainstalować również
na nowszych szczeniakach (np. serii Tahr itp.):


https://yadi.sk/d/L_0UtsXb3MbGMS

https://yadi.sk/d/RNlx1KNb3MbGMe



Życzę zatem miłego konwertowania.

11
Software / Odgrywarka plików muzycznych zintegrowana z Pulpitem
« dnia: Kwiecień 02, 2017, 01:53:25 »
Tutaj paczuszka *.pet:

https://yadi.sk/d/c-d0D3343GZDTh


Po zainstalowaniu odpalacz pojawi się w podmenu Multimedia:




Po uruchomieniu pojawi się mniej więcej coś takiego:




Ikonka z plusikiem umożliwia wskazanie foldera, w którym trzymamy naszą muzykę. Reszta ikon raczej nie wymaga objaśniania, bo to przecież powszechnie znane międzynarodowe symbole.

Pozycję panelu z przyciskami na ekranie możemy ręcznie ustalić otwierając plik dowolnym edytorem tekstowym, np. puppowym systemowym domyślnym narządkiem pod tytułem Geany plik o nazwie main (bez rozszerzenia) z lokalizacji

/root/my-applications/bin/playmusic_dt/

i zmieniając domyślną wartość 300 na inną (u mnie akurat 660):



Po wyedytowaniu zmiany proszę nie zapomnieć zapisać zmian (klawisz z symbolem dyskietki).


Można także dodać sobie ten program do autostartu, aby uruchamiał się w momencie odpalenia się systemu operacyjnego. Wystarczy wejść do foldera /root/my-applications/bin/playmusic_dt/ , odnaleźć plik o nazwie main, złapać go lewym klawiszem myszy, przeciągnąć do foldera Startup (w katalogu głównym, czyli w /root) i upuścić z funkcją Dowiązanie względne.

Przetestowane na spolszonym Puppy Linux Precise 5.6.1.

Nie umiem tylko znaleźć funkcji, która powodowałaby rezygnacje z autoodtwarzania w momencie uruchomienia aplikacji, ale to akurat nie jest jakiś problem, bo nawet miło, kiedy komp zaraz po uruchomieniu sam zaczyna odgrywać muzykę.

Życzę miłego użytkowania.

=====================================

niniejszy wpis jako plik PDF:

https://yadi.sk/i/uLmgonRt3GZDvk



12
Software / WorldWeather-2.7c9 - nawet fachowa pogodynka
« dnia: Sierpień 12, 2016, 17:53:37 »
Pogodynka dla Puppy Linuksa. Lekka i dobra. Prognozę prezentuje na kolorowo w modyfikowanym okienku terminalowym, a sama zasuwa skryptowo. Powinna zadziałać na każdym, nawet najbardziej starożytnym sprzęcie. Do działania wymaga oczywiście połączenia internetowego.



Tak to coś wygląda:





Paczuszka *.pet:

https://yadi.sk/d/BMCs1B2SuArom

Po zainstalowaniu odpalacz powinien pojawić się na Pulpicie (oraz równolegle w klasycznym podmenu Biznes). Dokoptowaną automatycznie do naszego Pulpitu ikonkę startową należy przesunąć na dogodne miejsce (złapać jednolewoklikiem, przytrzymać, przesunąć na żądaną pozycję i upuścić, czyli zwolnić jednolewoklik). Można oczywiście zmodyfikować sobie nazwę naszego pulpitowego odplacza, co czynimy z prawokliku.

U siebie zrobiłem takie ło coś:




Obsługa nie powinna nastręczyć nikomu żadnych trudności. Najwygodniej jest dodać sobie na stałe kod identyfikacyjny jakiegoś pobliskiego lotniska (są to najporządniejsze prognozy pogody dla danego regionu), np. dla lotniska we Wrocławiu będą to litery WRO. Taki stały skrót pojawi się na samym dole menu, dzięki czemu będzie można bardzo szybko docierać do tych danych/prognoz, z których najczęściej korzystamy.

Dla niekumatych w obrębie języka końskich ryjów (= angielskiego) podaję ściągę: Your Entries --> Add one entry


Lista wszystkich identyfikatorów lotnisk:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Porty_lotnicze_%C5%9Bwiata:_A


Na moim blaszaczku (z Precise 5.6.1) przy pobieraniu danych z Internetu, tzn. tuż przed wyświetleniem prognozy pogody, wywala durne ostrzeżenie o tym, że mój terminal (= moja konsola) podobnoż czegoś tam nie wyświetla w pełni (choć i tak wszystko wyświetla). Żeby szybko pozbyć się tej durnowatości, wystarczy np. ruszyć kółkiem od myszy w dowolną stronę.

Aplikacja wyświetla również aktualną fazę księżyca i ma kilka innych fajnych funkcjonalności.

Programik powinien działać bez dodatkowych zależności (przynajmniej pod Puppy Linuksem 5.6.1 Precise). Gdyby jednak coś tam marudziło czy się nie uruchomiło, to można skorzystać z jednej z dwóch poniższych paczek uzupełniających.

https://yadi.sk/d/M-2ik4WcuArnd (zależność podstawowa)

https://yadi.sk/d/UANIdZovuArmw (zależność alternatywna, poszerzona)


Życzę miłego pogodowania.

================

niniejszy post/wątek jako plik PDF: https://yadi.sk/i/ZdhedX4c3FhJVC

13
Nie zamierzam się rozpisywać, ale od razu rzucić paczuszką *.pet:

https://yadi.sk/d/pQLpwx7ktELif

Wymaga toto QT w wersji (przynajmniej) 4.8... .

Osobiście (pod Puppy Linuksem Precise 5.6.1) korzystam z tego QT:

https://yadi.sk/d/yvK_Lvm-da8PR

md5: dcaa1ef37024303e1c6179b0d743b5f1

Bardzo polecam, bo długo czegoś takiego szukałem.




===================

niniejszy post jako plik PDF: https://yadi.sk/i/i8H4Lmr23FhRXt

14
Paczuszka *.pet:

https://yadi.sk/d/wNjHaUG9syRwW

Paczuszkę powyższą przetestowałem pod Puppy Linuksem Precise 5.6.1.


Tak wygląda:




To robi:




Plik źródłowy do powyża: https://yadi.sk/d/Q5lvQ9ddsySX4


Opis:

Znany bezpłatny (ale zamkniętoźródłowy) program do projektowania paneli/płyt przednich do różnych urządzeń elektronicznych itp. Producent udostępnia toto za darmo bez żadnych ograniczeń - licząc przy okazji na to, że użytkownicy zamówią u niego (= w Niemczech) gotowe i profesjonalnie wykonane panele przednie (aplikacja ta nawet podaje wstępny kosztorys - takie zamówienie z punktu widzenia zwykłego amatora-lutowacza opłacałoby się jednakże chyba tylko w przypadku potężniejszego zlecenia, tzn. przy ilościach idących raczej w dziesiątki sztuk wzgl. dopiero po wybraniu zamiast drogiego aluminium najzwyklejszego i nieznacznie tańszego akrylu). Nie powinno być jednakże problemu z samodzielnym, domowym "groszowym" nadrukiem na zwykłej taniej folii/kalkomanii czy nawet bardziej "ludowym" materiale typu papier zwykły/kredowy, kartonik/tekturka itp.

Program interoperacyjny (Win32/64, Lin32/64, Mac), dość intuicyjny. Ma możliwość eksportu do formatu *.dxf, *.svg oraz *.pdf + oczywiście opcję wydruku. Dużą zaletą jest fakt, że na stronie aplikacji można znaleźć mnóstwo gotowych projektów (wrzucanych tamże przez samego producenta oraz użytkowników). Na stronie domowej znajdują się również uniwersalne wersje linuksowe, które powinny śmignąć na dowolnych/innych i/lub mniej znanych dystrybucjach pingwinowych.

Kiedyś ten program funkcjonował pod nazwą "Front Panel Designer", a obecnie rozpowszechniają go jako "Front Designer".

Programik dostępny jest z trzema interfejsami językowymi: adolfowym (= niemieckim), końskoryjnym (= angielskim) oraz żabojadczym (= francuskim).

Jeśli ktoś jest zainteresowany krótkofalarskim eliminatorem zakłóceń X-Phase_2 (bo właśnie od niego jest prezentowany powyżej panel), to odsyłam do pełnej dokumentacji w języku niemieckim:

https://yadi.sk/i/TKPFnW5YsyU7t


=======================

niniejszy post jako plik PDF: https://yadi.sk/i/GhD1hrlP3Fi4kX

15
Niby paczek *.pet wzgl. *.deb z (naj)nowszymi wersjami najbardziej znanego na świecie realistycznego planetarium komputerowego Stellarium jest od groma, ale niestety na starszym sprzęcie działają one bardzo ociężale i/lub niestabilnie albo ... nie odpalają się wcale, tudzież przestają śmigać po jakimś czasie.

Kilka miesięcy temu zmieniłem komputer z bardzo starego (Athlon 1.6 GHz z 256 MB RAM + S3 Virgo na trochę mniej stary AMD 64 Athlon 1.8 GHz z 1 GB RAM + jakaś tam Nvidia; po przełożeniu dotychczasowych 256 MB DDR do nowego kompa zrobiło się więc 1.25 GB pamięci RAM). Praktycznie wystarczyło wstawić jeszcze do nowego blaszaka stary dysk z Puppy Linuksem Precise 5.6.1 (full install), aby wszystko zadziałało od ręki ... z wyjątkiem właśnie nowoczesnego Stellarium serii 10 lub 11 (nie pamiętam już dokładnie numeru wersji), bo konsola wywalała jakiś tam błąd "segmentation fault" czy coś koło tego. Po kilku próbach "kopania się z koniem" przypomniałem sobie, że mam "starożytną" ultraleciutką wersję Stellarium w postaci zapomnianego już dzisiaj zabytkowego uniwersalnego linuksowego instalatora w standardzie "autopackage" (pliki instalacyjne z rozszerzeniem *.package). Przecież w programie astronomicznym nie chodzi o super rozdzielczość, fps-y, tylko o lekkość, wygodę, stabilność, niezawodność i przede wszystkim o aktualność baz danych (w szczególności zaś efemeryd z danymi orbitalnymi planet Układu Słonecznego itd. itp.). Moje wykopane z lamusa wczesne Stellarium 0.6.2 (z 2004 roku) spełnia wszystkie powyższe wymogi, gdyż potrafi działać nawet na bardzo archaicznych maszynach (z 256 MB RAM na pewno spokojnie zasuwa, bo już to miałem "obcykane") i ma wpisane podstawowe efemerydy przynajmniej na wiele dziesięcioleci do przodu, więc przystąpiłem do instalacji, aby po kilku zabiegach oraz wprowadzeniu współrzędnych geograficznych mojej miejscowości pod tytułem Dzierżoniów cieszyć się najbardziej zaj*** przemyślanym planetarium, jakie do tej pory człowiek sapiący (Homo Sapiens) sobie łaskawie wymyślić raczył.

Myślę, że niektórym użytkownikom Puppy Linuksa może się to przydać, więc wrzucam sznureczki do potrzebnych plików wraz z opisem.


Potrzebne będą trzy pliki:

1. Stare Stellarium (0.6.2) w formacie *.package: https://yadi.sk/d/N5plXWZGrxr8n

2. Środowisko instalacyjne autopackage-1.2.5.pet: https://yadi.sk/d/zgLNBEf5rxrKd
 
3. Dodatek zmuszający naszego szczeniaka do poprawnej współpracy z technologią "autopackage", czyli paczuszka puppy-autopackage.pet: https://yadi.sk/d/Ez3cMpG_rxrPd


Po pobraniu powyższych trzech plików instalujemy paczuszki *.pet (czyli autopackage-1.2.5.pet oraz puppy-autopackage.pet) w tradycyjny klikany sposób, który raczej nie powinien nikomu sprawić trudności.

Zostaje nam jeszcze Stellarium w postaci pliku o nazwie stellarium-0.6.2.x86.package, lądujący po pobraniu w jakimś typowym miejscu na dysku, np. w rootowym podkatalogu Downloads (lub dowolnym innym, jakie wynika z ustawień używanej przez nas przeglądarki internetowej, która tenże pliczek zasysała). Załóżmy, że miejscem docelowym pobierania jest wspomniany już powyżej katalog Downloads.

Otwieramy konsolę (jest taka ikonka na każdym Pulpicie) i nawigujemy do miejsca, w którym mamy pobrany pliczek stellarium-0.6.2.x86.package:

cd Downloads
Jako ciekawostkę podam fakt, że wcale nie trzeba w żmudny sposób wpisywać tych komend ręcznie, bo wystarczy je wykopiować ze strony internetowej, którą właśnie czytasz, a następnie wkleić do konsoli poprzez równoczesne naciśnięcie lewego i prawego klawisza myszy.

Możemy się również upewnić, czy jesteśmy we właściwym katalogu i czy widzimy w nim nasz plik stellarium-0.6.2.x86.package:

ls
Po wprowadzeniu powyższej komendy w okienku konsoli powinny wylistować się wszystkie pliki, jakie znajdują się w katalogu Downloads.




Proponuję dla świętego spokoju od razu nadać plikowi stellarium-0.6.2.x86.package atrybut wykonalności (bo pobrane pliki nie zawsze mają nadany taki atrybut):

chmod 777 stellarium-0.6.2.x86.package
Wiem, że to być może zbyt wysokie uprawnienia, ale osobiście nie lubię się bawić w pierdoły, więc podaję jako pełny absolutny dostęp (trzy siódemki). Można to oczywiście również zrobić myszowo z prawokliku na pliku *.package (oczywiście w Roxie) poprzez Uprawnienia --> Tak, ale proponuję przejść przez to do końca konsolowo i być może nauczyć się kilku nowych rzeczy lub je sobie odświeżyć w mózgownicy.

Pozostaje nam teraz jedynie zainstalować nasze nowe/stare Stellarium:

package-puppy install stellarium-0.6.2.x86.package   

Jeżeli wszystko zrobiliśmy prawidłowo (i plik instalatora jest poprawny, nieuszkodzony oraz wykonywalny), to zacznie się trwający przynajmniej kilkadziesiąt sekund proces instalacji, na którego końcu zobaczymy mniej więcej takie komunikaty:




Teraz możemy już po raz pierwszy uruchomić nasze planetarium. Odpalacz znajduje się w podmenu startowym "Osobiste":




Po uruchomieniu zobaczymy mniej więcej taki ekran (oczywiście w nocy będzie wyglądał inaczej, bo, jak wspomniałem, mamy do czynienia z planetarium całkowicie realistycznym):



Proponuję zbliżyć kursor myszy do dolnej krawędzi ekranu i jednolewokliknąć na klawiszu z opcjami/ustawieniami oraz przejść do pionowej zakładki "Location", gdzie operując myszą oraz strzałeczkowymi przewijakami numerycznymi (w górę lub w dół --> niestety trochę się trzeba naklikać/naprzewijać) wprowadzić sobie współrzędne geograficzne naszej miejscowości (np. 16 stopień długości geograficznej wschodniej oraz 50 stopień szerokości geograficznej północnej dla Dzierżoniowa czy szerzej rozumianego Dolnego Śląska). Nie muszą to być dane bardzo dokładne, bo przecież nie zamierzamy celować rakietą z głowicą termonuklearną w zbliżającą się do naszej planety kolizyjną planetoidę, lecz chcemy jedynie sobie amatorsko "poplanetariować". Koordynaty "naszej wioski" można oczywiście również alternatywnie edytować ręcznie z poziomu pliku konfiguracyjnego (można łatwo otworzyć poleceniem geany /root/.stellarium/config.ini --> proszę pamiętać, że współrzędne minut są tam w postaci dziesiętnej), ale przypuszczam, że większość osób będzie preferować okienko konfiguracyjne w programie; aha oryginalnie/domyślnie są tam bodajże namiary na Paryż). Po wpisaniu współrzędnych geograficznych możemy już zamknąć okienko konfiguracyjne i korzystać sobie z aplikacji.




Aha. nie mam pewności, czy do poprawnego uruchomienia/działania tej wersji Stellarium nie będzie przypadkiem potrzebne QT, dlatego podaję link do QT w wersji 4.8.2, zalecanej zresztą dla szczeniaków z rodziny Precise:

https://yadi.sk/d/yvK_Lvm-da8PR

md5: dcaa1ef37024303e1c6179b0d743b5f1


Życzę owocnego astronomowania.

(Marcin Perliński)


=================

niniejszy post jako plik PDF: https://yadi.sk/i/o0V55WuY3FiCB8

Strony: [1] 2 3 ... 5